Playa del Carmen-subiektywny przewodnik

W każdym przewodniku przeczytamy o słynnej Piątej Alei, która niczym sopocki Monciak przepełniona jest knajpkami, sklepami i turystami. Jednak Playa del Carmen, jedno z najszybciej rozrastających się miast na świecie, to więcej niż jeden deptak. Dokąd chodzą lokalsi? Co można robić w Playa del Carmen, jeśli jest się tu dłużej niż jeden dzień? Coś na ząb Nie sposób opisać wszystkie restauracje, knajpy i bary w Playa del Carmen. Ciągle przybywają nowe, podczas gdy inne się zamykają, zmieniają nazwę lub profil. Ja wybrałam te, które znajdują się poza Piątą Aleją, a do których chętnie i często wracam. Drobna rada, jak się poruszać po mieście: ulice są oznakowane według prostego klucza: avenidas

Co się stało w Oaxace?

W polskich mediach pojawiły się niepojące wiadomości na temat zamieszek w Meksyku. Około stu osób rannych, ośmiu zabitych, 21 zatrzymanych. Do starć z policją federalną doszło w miejscowości Nochixtlan w południowym stanie Oaxaca podczas protestów nauczycieli przeciwko reformie edukacyjnej. Manifestacje mają miejsce w wielu krajach na świecie, ostatnio nawet u nas ich nie brakuje, więc czemu w Meksyku kończy się to tragedią? Przeciwko czemu buntują się nauczyciele, i dlaczego konflikt aż tak się zaostrzył? Newsy z Meksyku, które docierają do polskiego odbiorcy dotyczą przeważnie wojny narkotykowej, zamieszek lub zbrojnych konfliktów. Jednym słowem śmierci. Jednak niezależnie od rzeczywistej

Tlaxcala, czyli dokąd uciec z miasta Meksyk

Uwielbiam stolicę Meksyku, Chilangolandię, DF... Mimo zatłoczonego metra, smrodu na ulicach, całodobowego hałasu i wielogodzinnych korków, uwielbiam to miasto z całym jego dobytkiem. Ale czasem trzeba z niego albo od niego uciec. W promieniu kilku godzin jazdy jest mnóstwo opcji: Puebla, Cuernavaca, Taxco, do Acapulco jest też stosunkowo niedaleko, Tepoztlan, Tepozotlan (to dwa różne miasta)… jednak moim ukochanym, zawsze ciepło mnie przyjmującym regionem jest Tlaxcala. To najmniejszy stan Meksyku, ze stolicą o tej samej nazwie. Prawie zupełnie nieznany, bo ustępujący miejsca bardziej pokaźnej sąsiadce- Puebli, a jeśli już znany, to głównie z zawarcia przymierza przez Indian z Kortezem w XVI

Żmija, która lata, czyli zwiedzanie stanu Coahuila

"A po co w ogóle jedziesz na północ?"- to pytanie słyszałam często i za każdym razem odpowiadałam, że u mnie dużo rzeczy jest trochę na odwrót. Bo skoro mieszkam przy plaży, w najbardziej turystycznym regionie Meksyku, i w dodatku pracuję w sektorze turystyki, swoje wolne dni wolę spędzić na pustyni, gdzie nie ma żywej duszy. Skoro na co dzień mam wokół tropikalny las, to dla odmiany czasem pragnę wyjechać do dużego miasta, gdzie brakuje tak oczywistych atrakcji turystycznych jakie są na Riviera Maya, a dżunglę jukatańską zamieniam na miejską. W każdym razie, w kwietniu znalazłam się w północno-wschodniej części Meksyku, w stanie Coahuila. Mimo że wielu osobom Meksyk kojarzy się głównie z mo

Follow Us
  • Facebook Social Icon
  • Pinterest Social Icon
  • Facebook
  • Pinterest
  • Instagram

0048 886 53 93 77 Whatsapp

 

Wszystkie teksty oraz zdjęcia na stronie są własnością Iwony Klemczak (chyba, że jest zaznaczone inaczej) i podlegają prawom autorskim. Kopiowanie w części lub całości wymaga pisemnej zgody autora. 

selloPBGuczetnik1.png