• Iwona Klemczak

Co zwiedzić w mieście Meksyk?


Chciałam napisać post typu: "10 miejsc, które warto zobaczyć w stolicy Meksyku", jednak ta ogromna, prawie 20-milionowa metropolia jest tak fascynującym chaosem, że nie sposób wybrać jedynie 10 rzeczy. Ba! nawet 20 i 30 to za mało. Dlatego postanowiłam pogrupować je tematycznie i chociaż pobieżnie opisać te najważniejsze. Oczywiście nie wyczerpuje to wszystkich możliwości, ale może posłuży jako wskazówki do zwiedzania.

MUZEA

W mieście Meksyk znajduje się najwięcej muzeów na świecie. Jest ich około dwustu, czyli więcej niż w Paryżu, Madrycie czy Nowym Jorku. Oprócz wystaw stałych jest mnóstwo tymczasowych ekspozycji, i wciąż otwierane są nowe miejsca. Tematyka jest niezwykle różnorodna- obok muzeów poświęconych antropologii czy sztuce, w stolicy znajdziemy również bardziej oryginalne miejsca, jak na przykład Muzeum Tatuażu, Obuwia lub Narcos. Jeśli masz ograniczony czas na zwiedzanie deefe, proponuję wybrać się do:

- Narodowego Muzeum Antropologii - dwupiętrowy budynek zaprojektowany przez Pedro Ramíreza Vázqueza to jedna z najbogatszych na świecie kolekcji poświęcona antropologii i etnografii. Jednym słowem znajdziesz tu wszystko to, co zostało przeniesione ze stref archeologicznych ze względu na ochronę– naczynia, ozdoby, maski, figurki, rzeźby, malowidła naścienne, rekonstrukcje świątyni, które są pogrupowane tematycznie i chronologicznie tak, aby łatwiej można było zrozumieć bogactwo kultur prehiszpańskiego Meksyku.

- Muzeum- Domu Fridy Kalho - położony w artystycznej dzielnicy Coyoacán, rodzinny dom Fridy jest obecnie muzeum pokazującym jak żyła i pracowała ta najbardziej znana artystka meksykańska. Na terenie domu można obejrzeć również wzruszającą ekspozycję jej sukni– pięknych, kolorowych, inspirowanych regionalnymi indiańskimi strojami, jednak skrywających pod sobą gorsety, stelaże, gips i ból, który towarzyszył Fridzie przez całe życie. Warto połączyć wizytę w muzeum ze spacerem po tej malowniczej, pełnej kawiarni i księgarni dzielnicy, a także odwiedzić niedaleki Chimalistac.

- Muzeum Sztuki Ludowej- bogata kolekcja meksykańskości, polecam odwiedzić to położone w samym centrum muzeum, aby w środku pozachwycać się kolorowymi alebrijes, drzewami życia, czaszkami, maskami, tkaninami i wszystkim, co meksykańska wyobraźnia stworzyła. A przy wejściu stoi ozdobiony wielobarwnymi koralikami garbusek w stylu huiczolskim- cudo!

- Pałacu Narodowego - położony w samym sercu miasta, na Zócalo, od zawsze był siedzibą władców. Dzisiaj można tam podziwiać ogromne murale autorstwa Diego Rivery, przedstawiające historię Meksyku. Lekcja historii i sztuki w jednym- zdecydowanie must-see. Wstęp darmowy, zamknięte w poniedziałki.

- Muzem Dolores Olmedo - umieszczone w dawnej XVI-wiecznej hacjendzie w dzielnicy Xochimilco (można połączyć zwiedzanie muzeum z rejsem między pływającymi ogrodami), muzeum jest obowiązkowym miejscem dla miłośników Fridy i Diega, bo to właśnie tam znajduje się najwięcej prac tych artystów. Dolores Olmedo była kolekcjonerką sztuki, przyjaciółką i muzą wielu słynnych artystów, która zgromadzone dzieła podarowała narodowi meksykańskiemu, dzięki czemu do dzisiaj można je podziwiać w tej niezwykłej scenerii, jaką jest Hacjenda La Nuria.

- Muzeum Soumaya - całkowicie darmowe muzeum, w którym znajduje ponad 6 tysięcy eksponatów, z Meksyku oraz innych regionów świata (posiada m.in. dzieła El Greco, Salvadora Dalí, Tintoretta i Rodina). Jest to prywatna kolekcja meksykańskiego biznesmena i jednocześnie jednego z najbogatszych ludzi na świecie, Carlosa Slima. Nazwa muzeum to imię jego zmarłej małżonki, której dedykowany jest cały projekt.

- Pałacu Sztuk Pięknych - i to nie tylko od zewnątrz. W środku organizowane są wystawy sztuki (ostatnio na przykład miałam okazję zobaczyć Toulouse Lautreca), a warto wejść także z innego powodu– aby zobaczyć ogromną, zrobioną z dwóch milionów kryształków kurtynę, na której przedstawione są wulkany Iztaccihuatl i Popocatépetl. W określonych godzinach można wejść do środka i skorzystać z darmowej wizyty z przewodnikiem.

TARGI I BAZARY

To specjalność stolicy. Jest ich mnóstwo, niektóre mają swoje specjalizacje. Dzielą się na mercados, czyli hale targowe oraz tianguis– okazyjne bazary, zrozwijane i zwijane tego samego dnia. Odwiedzającym miasto Meksyk polecam zajrzeć do:

Mercado de Sonora - a na nim zioła, figurki świętych, wizerunek Świętej Śmierci, oczyszczanie z szamanem, cudowne eliksiry, laleczki wudu, a nawet zwierzęta do poświęcenia w rytuałach. Jeśli nie potrzebujesz kupić mydła na rozdzielenie kochanków lub świeczki na upierdliwego szefa, to i tak polecam wizytę na tym jedynym w swoim rodzaju targowiska magii.

Av. Fray Servando Teresa de Mier 419, Venustiano Carranza

El Chopo - w każdą sobotę, od godz. 11, na ulicy Aldama zaczyna się legendarny "Tianguis cultural del Chopo", który od lat 80-tych przyciąga tłumy punków, hipisów i wszystkich zainteresowanych muzyką. Sprzedaży płyt, koszulek i różnych gadżetów towarzyszą punkrockowe koncerty. Oficjalnie nie ma sprzedaży alkoholu, choć można napić się w lokalach obok, a na ulicy bez problemu dostać trawkę. Targ kończy się ok. godz. 17.00.

La Lagunilla - najstarszy ze stołecznych tianguis, niedzielny pchli targ, na którym znajdziemy używane meble, antyki, obrazy, stare wojskowe mundury, książki, ubrania, maski i naczynia. Jednym słowem wszystko, co kiedyś miało swojego właściciela i szuka nowego. Jest tu mnóstwo badziewia, jak to na pchlim targu, ale są prawdziwe perełki, a nawet dzieła sztuki. Oprócz turystów zaglądają tu przede wszystkim architekci, kolekcjonerzy i artyści.

Allende, esquina Juan Álvarez, Centro

La Ciudadela- targ gromadzący wszelkiego rodzaju rękodzieło z różnych regionów Meksyku. Torebki, laleczki, stroje, ozdoby i zabawki, wszystko pod jednym dachem, do wyboru, do koloru. Działa nieprzerwanie od 1968 roku, kiedy w Meksyku miały miejsce igrzyska olimpijskie. Obowiązkowy punkt na trasie turysty, zwłaszcza tego, który nie ma możliwości odwiedzenia zbyt wielu regionów Meksyku, a chciałby zobaczyć bogactwo artesania.

Avenida Balderas #1, Centro

Mercado de Jamaica- na ponad 1000 stoisk sprzedaje się kwiaty, rośliny ozdobne i nasiona. Na rynku można znaleźć około 5000 rodzajów kwiatów pochodzących z różnych regionów Meksyku, głównie z centralnej i południowej części kraju.

Guillermo Prieto 45, Metro Jamaica

UNESCO

W mieście Meksyk znajdują się aż cztery miejsca wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, i wszystkie warto zobaczyć:

- Centrum Historyczne, które obejmuje wspomniany wcześniej Pałac Narodowy, Katedrę Metropolitarną, jak również ruiny Imperium Azteckiego, Tenochtitlan. Zdecydowanie warto obejrzeć Muzeum Templo Mayor, niepozorne i omijane przez większość turystów, a zupełnie niesłusznie, bo swoją kolekcją prawie dorównuje Muzeum Antropologii, a na pewno jest bardziej nowoczesne i interaktywne. Sam spacer ulicami między XVI i XVII- wiecznymi domami wybudowanymi z kamienia wulkanicznego zabiera nas w przeszłość, do czasów kolonialnych, kiedy na ruinach azteckiej metropolii, na środku jeziora Texcoco, powstawała nowa stolica. Zachęcam do odwiedzenia Dawnego Klasztoru Św. Ildefonsa (Antiguo Convento San Ildefonso), w którym oprócz kolonialnej architektury znajdziemy wystawy sztuki (ostatnio na przykład Andy Warhol), lub po zwiedzaniu wstąpienie na kawę do słynnej Cafe Tacuba, w której Diego Rivera zorganizował wesele po ślubie z Guadalupe Marin.

- Xochimilco - pozostałość po tzw. pływających ogrodach, chinampas. Wyobraźmy sobie, że wielkie imperium Azteków zostało założone dosłownie na środku jeziora Texcoco, w otoczeniu gór. Prawdopodobnie już przed Aztekami żyło na południu dzisiejszego Miasta Meksyk jednak inne plemię, które stworzyło system kanałów i pływających ogrodów, czyli pól uprawnych na wodzie, póżniej skopiowanych przez Azteków. Dzisiaj jeziora już nie ma, ale w dzielnicy Xochimilco zachowały się kanały i pływające ogrody. Do tej pory sadzi tam się kwiaty i można spotkać endemiczny gatunek płaza- aksolotla meksykańskiego. Ale przede wszystkim można wynająć kolorowo ozdobioną łódkę (trajinera), aby w trakcie rejsu popijać tequilę, bawić się, i słuchać muzyki mariachis.

- Dom- muzeum Luisa Barragana- Architekt światła i ciszy. Tak był nazywany Luis Barragan (1902-88). Urodzony w Guadalajarze, właściwie nie był architektem z wykształcenia, ale mimo to zdobył najważniejszą w tej dziedzinie nagrodę Pritzkera, jako pierwszy Meksykanin w historii.Samotność. Powtarzał, że tylko w intymnej relacji z samotnością można znaleźć prawdziwe ja. Nigdy się nie ożenił, mimo wielu lat narzeczeństwa, bo nie umiał zrezygnować z bycia samemu.W 2004 jego dom i studio zostały wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, podobnie jak trzy inne miejsca w Mieście Meksyk. Dzisiaj to mało rozreklamowana przez stolicę atrakcja, zupełnie niesłusznie. Wszystko dlatego, że władze miasta po śmierci Barragana nie chciały zakupić jego archiwów. Trafiły więc one do pewnej Włoszki, która do dzisiaj opiekuje się nimi w Szwajcarii. Jednak po kilkunastu latach chciano zorganizować wystawę poświęconą wielkiemu architektowi w Uniwersyteckim Muzeum Sztuki Współczesnej (MUAC). Aby przekonać właścicielkę archiwów do udostępnienia ich, prochy Barragana musiały zostać przerobione na... 2-karatowy diament! Pierścionek z bardzo nietypową historią został podarowany Włoszce. W ten sposób ciało Barragana stało się ciałem sztuki.

Zwiedzanie jest możliwe po uprzedniej rezerwacji i opłacie (szczegóły na stronie internetowej).

- Kampus Narodowego Autonomicznego Uniwersytetu Meksyku UNAM - to najstarszy uniwersytet w Ameryce Północnej oraz największy w Ameryce Łacińskiej. W realizacji miasteczka uniwersyteckiego w latach 1946-52) udział wzięło ponad 200 inżynierów, architektów i artystów, m.in. Diego Rivera, David Alfaro Siqueiros i Pedro Ramirez Vazquez. Autorom udało się połączyć formy nowoczesne i przedkortezjańskie. Oprócz biblioteki, na szczególną uwagę zasługują: gmach rektoratu, stadion uniwersytecki, gmachy akademii medycznej i szkoły technicznej.

PRZYRODA

Chociaż 20-milionowa metropolia kojarzy się ze smogiem, betonem i gwarem, może pochwalić się prawie 700 hektarowym lasem, i to praktycznie w centrum miasta. Chapultepec, czyli "wzgórze koników polnych", to zielone płuca stolicy, a jednocześnie jedno z ulubionych miejsc spędzania weekendów przez chilangos. I rzeczywiście można tu spędzić cały weekend, bo oprócz lasu, jeziora, ogrodu botanicznego znajduje się na jego terenie Muzeum Sztuki Nowoczesnej, Muzeum Sztuki Współczesnej Tamayo, Muzeum Antropologiczne, oraz Muzeum Historyczne umieszczone w zamku, dawnej siedzibie wicekróli. Odbywają się tu również spektakle teatralne, zajęcia taneczne i masa innych, często darmowych aktywności na świeżym powietrzu.

A już zdecydowanie warto odwiedzić Miasto Meksyk wiosną, kiedy na fioletowo kwitną jacarandy...

KOŚCIOŁY

- Na pierwszym miejscu zdecydowanie Bazylika Matki Bożej Guadalupańskiej. Miejsce objawień maryjnych z 1531 roku, pierwszych w historii uznanych przez kościół. Centrum pielgrzymkowe, jedno z największych na świecie, bo odwiedzane przez ok. 20 milionów wiernych rocznie. Ogromny kompleks składający się z Bazyliki Starej, Nowej, Kaplicy Źródełka, pierwszej Kaplicy Indian, Wzgórza Objawień, przepięknych ogrodów, dawnego klasztoru oraz muzeum.

- wspomniana już wcześniej Katedra Metropolitarna robi wrażenie swoimi rozmiarami i barokowym rozmachem. Zbudowana na miejscu azteckiej świątyni, stała się symbolem nowej religii i nowej epoki. Warto wejść nie tylko na zwiedzanie, ale na poranną mszę, lub po prostu na modlitwę lub wsłuchać się w chóralne śpiewy.

- na Placu Trzech Kultur znajduje się kościół Św. Jakuba, w którym został ochrzczony Juan Diego. Do tej pory można wewnątrz zobaczyć oryginalną chrzcielnicę z XVI wieku oraz krużganki należące do nieistniejącego już klasztoru franciszkanów.

STREFY ARCHEOLOGICZNE

- Tlatelolco - dawne miasto zależne od Tenochtitlan, mieścił się tam jeden z największych targów w Mezoameryce. Znajduje się na Placu Trzech Kultur- jak dla mnie najważniejszym, kluczowym do zrozumienia historii i tożsamości Meksyku miejscu w stolicy, miejscu, gdzie spotykają się Trzy Kultury- prehiszpańska, hiszpańska oraz meksykańska, powstała jako połączenie dwóch poprzednich. Plac był świadkiem wielu ważnych i tragicznych wydarzeń, m.in. ostatniej bitwy podczas konkwisty Tenochtitlan 13 sierpnia 1521 roku oraz masakry podczas manifestacji profesorów i studentów w 1968 roku. Miejsce obowiązkowe.

- Teotihuacan - co prawda nie w samej stolicy, bo trzeba odjechać 45 km (co godzinę odjeżdżają busy z Dworca Północnego), ale zdecydowanie warto zobaczyć dawne miasto Teotihuacan, wpisane na listę UNESCO. Zamieszkiwane kiedyś przez prawie 200.000 ludzi, stało się potęgą i ważnym centrum religijnym regionu. Dzisiaj można zwiedzać zachowane struktury i wejść na jedną z najwyższych piramid w Meksyku- Piramidę Słońca.

- Templo Mayor- gdy Hiszpanie zdobyli Tenochtitlán, zburzyli wszystko, co się dało, a na ruinach dawnej cywilizacji zaczęli wznosić nową. Kilka wieków musiało czekać Templo Mayor, aby zostało zupełnie przypadkiem (bo podczas wymiany instalacji elektrycznej) odkryte i przebadane. Dlatego dzisiaj, dosłownie pod głównym placem czyli Zócalo, możemy podziwiać pozostałości Imperium Azteckiego, a odkryć nie koniec- bo gdy piszę ten post, wychodzi informacja, że za Katedrą zostało odkryte boisko do gry w pelotę. Część ruin Templo Mayor widać z balkonu po prawej stronie od Katedry, jednak dopiero wizyta w Muzeum pozwala na zbadanie wszystkich sekretów, jakie kryją się pod XVI-wieczną nadbudową.

INFORMACJE PRAKTYCZNE

* większość państwowych muzeów oferuje darmowy wstęp w niedziele Meksykanom oraz obcokrajowcom rezydującym w Meksyku.

* większość państwowych muzeów jest zamknięta w poniedziałki

* w nazwach muzeów znajdują się linki do stron internetowych, a tam można sprawdzić godziny otwarcia, ceny biletów i wszystkie inne potrzebne informacje.

* w Mieście Meksyk jest 12 linii metra, coraz większa liczba linii Metrobusa, a także cała siatka połączeń busikami, autobusami, trolejbusami i pociągami podmiejskimi. Jest też system wypożyczania rowerów miejskich. Aby łatwiej ogarnąć poruszanie się po mieście, polecam ściągnąć aplikacje typu " Metro y Metrobus en Mexico", "Uber", "Easy Taxi", "Ecobici".

#podróżowanie #MiastoMeksyk #Xochimilco #muzea #FridaKahlo #TemploMayor #Soumaya #CDMX

642 wyświetlenia1 komentarz

Wszystkie teksty oraz zdjecia na stronie są własnością Iwony Klemczak (chyba, że jest zaznaczone inaczej) i podlegają prawom autorskim. Kopiowanie w części lub całości wymaga pisemnej zgody autora.