O czym powinieneś wiedzieć, zanim przeprowadzisz się do Meksyku

Ostatnio na forach i w różnych internetowych grupach widzę, że coraz więcej osób ma zamiar przeprowadzić się do Meksyku. W prywatnych wiadomościach do mnie pojawiają się podobne pytania i wątpliwości. A już na miejscu- podobne zaskoczenia. Dlatego aby ułatwić choć odrobinkę proces adaptacji, dzisiaj dla odmiany podzielę się tym, co mnie tutaj zdziwiło, albo wręcz wkurzyło. Mimo całego zachwytu, jaki dalej jest we mnie dla tego kraju, są pewne rzeczy, do których trudno się przyzwyczaić, a które na pewno warto wiedzieć przed wyjazdem.


1. POGODA


W Meksyku istnieje 5 różnych stref klimatycznych, w każdej z nich żyje się inaczej. Na przykład miejscowości takie jak stolica czy San Cristobal de la Casas (można uogólnić, że środkowy Meksyk) są położone na wysokości 2000 m npm i jest tam bardzo duża amplituda dobowa, przez co w nocy temperatura może spaść nawet do 5 stopni, przy czym w domach nie ma ogrzewania. Więc jeśli wybierasz się w podróż poza Jukatan, warto wziąć coś ciepłego. A przecież zdecydowana większość kraju to góry właśnie. Co innego na Riviera Maya- tu jest przez cały rok bardzo ciepło i bardzo wilgotno, temperatura może przekraczać 40 stopni. Jakie to ma konsekwencje? Duża wilgotność powietrza, dochodząca nawet do ponad 90%, powoduje, że pranie nie schnie, chleb błyskawicznie pleśnieje, w mieszkaniu jest zapach stęchlizny. Wszystko się szybciej psuje i pokrywa pleśnią lub rdzewieje. Jak można temu zaradzić? Można zaopatrzyć się w specjalne kuleczki chłonące wilgoć (dostępne w supermarketach), które trochę pomagają, ale nie eliminują problemu. Nie wspomnę już o tym, że kąpać można się i pięć razy dziennie, ale to i tak nic nie daje, bo ciągle jest gorąco i wilgotno.